Hej idę w góry . Ogólnie znane.


Rycerki to malutka osada w Beskidzie Żywieckim położona w dolinie potoku Rycerki u podnóża góry Rycerzowej w masywie Wielkiej Raczy. I tam właśnie urodziła sie moja mama Krystyna. Dziadek Jan był leśniczym i razem z babcią Wiktorią mieszkali w domu wybudowanym w 1890 przez pradziadka jako wiano dla córki. Trzeba przyznać, że pradziadek miał styl (i kasę). Przed wojną te tereny należały do Habsburgów więc dziadek Jan pracował u arcyksięcia. W 1936 dziadek dom sprzedał i przeprowadził się do Straconki koło Bielska-Białej, gdzie po wojnie mama spotkała się z moim ojcem. Rękę do tego spotkania przyłożyli w 1944 w Jałcie Churchill, Roosvelt i Stalin, przesuwając wschodnią granicę Polski. Dziadek Mikołaj znowu musiał się pakować i wyruszył z rodziną na kolejną wycieczkę - tym razem na zachód! Chyba powinienem być wdzięczny tym trzem dżentelmenom? Dom z bali w Rycerkach stoi dalej - solidna robota! Niedaleko jest Wisła gdzie nasz orzeł Małysz ma gniazdo, a w Milówce bracia Golcowie mu przygrywają. O Żywcu nie muszę się rozpisywać bo miasto to szeroko jest znane w całej Polsce, chociażby tylko z jednego powodu. Dziadek Jan, był przezorny i sprzedając dom ziemię zostawił - tym sposobem mam tam kawałek góry, do której straśnie mnie ciągnie. Więcej o tej pięknej okolicy na stronie gminy Rajcza.Hej.


Rycerki1 Rycerki2 jezus Rycerki3
Tak tu piknie, aż Pan Bócek się zadumał.
Strona główna